Z Ugandy rzadko napływają pozytywne wieści. Ostatnio pojawiło się wiele nowych projektów ustaw, które mogą wprowadzić karę śmierci dla homoseksualistów. O czym nie słyszymy, to fakt, że kraj ten jest jednym z najlepszych w swojej klasie, jeśli chodzi o opiekę nad uchodźcami z pobliskich terenów – zadanie to jest obecnie zagrożone z powodu poważnych cięć w pomocy międzynarodowej.
Mimo poważnych wyzwań społecznych Uganda stanowi stabilne schronienie dla milionów ludzi, którzy uciekli przed wojną i katastrofami w sąsiednim Sudanie Południowym i Demokratycznej Republice Konga.
Uganda jest jednym z pięciu krajów na świecie, które przyjmują najwięcej uchodźców, a jej władze uratowały setki tysięcy istnień ludzkich dzięki swojej liberalnej polityce wobec uchodźców. Zamiast postrzegać uchodźców jako ciężar, są oni traktowani jako zasób i czynnik przyczyniający się do rozwoju obszarów przygranicznych, które wciąż są naznaczone wojną domową trwającą do 2007 r. Tutaj Europa, ze swoją surową polityką azylową i wysokimi murami granicznymi, ma wiele do nauczenia się.
Nie udziela się pomocy ratującej życie
Ale teraz poważne niedofinansowanie zagraża dobrej pracy na rzecz uchodźców. Wzrost cen żywności i energii spowodowany wojną na Ukrainie sprawił, że międzynarodowi darczyńcy zaczęli priorytetowo wspierać własne, lokalne regiony. W tym samym czasie Światowy Program Żywnościowy obniżył racje żywnościowe o 60–75 procent w wyniku „podejścia uwzględniającego potrzeby”, w którym pomoc otrzymują jedynie osoby najbardziej pokrzywdzone.
Dla Ugandy oznacza to, że nie jest dostarczana niezbędna pomoc. Negatywny rozwój sytuacji pokazuje, że w pracy humanitarnej konieczne jest myślenie bardziej długoterminowe, zwłaszcza w obliczu złożonych i długotrwałych kryzysów, takich jak ten w Ugandzie. Od samego początku celem musi być zrównoważony rozwój, czego wielu międzynarodowych darczyńców nie zapewnia w ramach reagowania kryzysowego.
Potrzeba bardziej długoterminowej perspektywy
Ważnym celem jest zapewnienie ludności stabilnego i zrównoważonego dostępu do żywności, a przy wsparciu Norwegii Caritas do około 45 000 uchodźców i lokalnych społeczności przyjmujących. Szczególnie ważne jest zapewnienie redukcji niedożywienia i niedożywienia, inwestowanie w lokalne przedsiębiorstwa i działania przynoszące dochody w społeczeństwie. Wzmacnia to odporność uchodźców i społeczności przyjmujących na wstrząsy zewnętrzne oraz zmniejsza ich zależność od pomocy w przyszłości.
Takie środki są konieczne, by sprostać rosnącym potrzebom humanitarnym, ale niestety są zaniedbywane w wielu kryzysach, w których środki są nieprzewidywalne i muszą być rozdysponowane w zbyt krótkim horyzoncie czasowym.

Bezpieczeństwo zagrożone
Mimo że niedofinansowanie utrudnia pracę, władze ułatwiają solidną i kompleksową odpowiedź na problem uchodźców, włączając ich do planów rozwoju kraju, których celem jest lepszy standard życia. Odpowiadają również za koordynację obecności różnych organizacji międzynarodowych, tak aby obejmowały szeroki zakres obszarów i nie dochodziło do powielania zadań.
W dwunastu osiedlach dla uchodźców wszyscy nowo przybyli uchodźcy otrzymają działkę ziemi, na której będą mogli uprawiać żywność. Mają dostęp do edukacji, pracy i mogą swobodnie poruszać się w społeczeństwie. Gdy podróż do ich kraju ojczystego stanie się bezpieczna, będą mogli to zrobić, a następnie wrócić do nowego domu w Ugandzie. W ramach działań zapisano również, że wszelka działalność na rzecz uchodźców w osiedlach musi przynosić korzyści również określonemu odsetkowi ludności lokalnej. Ma to na celu uniknięcie konfliktów i tarć, a także poprawę warunków życia na obszarze, który został mocno dotknięty wojną domową.
Potrzebuję międzynarodowego wsparcia
Ta praca kosztuje. Uganda potrzebuje międzynarodowego wsparcia, aby móc nadal kompleksowo pomagać uchodźcom w godny i humanitarny sposób. Konflikty w Demokratycznej Republice Konga ostatnio nasiliły się, a setki tysięcy uchodźców przekraczają granice w nadziei na bezpieczne życie.
Teraz jest to zagrożone – a co gorsza, parlament uchwalił prawo, które osłabi podstawowe prawa człowieka przysługujące homoseksualistom. Ustawa ta oczekuje obecnie na ewentualny podpis prezydenta Yoweriego Museveniego, aby mogła wejść w życie. Mamy nadzieję, że zainspiruje się on papieżem Franciszkiem i innymi przywódcami religijnymi, którzy podczas niedawnej wizyty na kontynencie stwierdzili, że kryminalizacja homoseksualizmu jest grzechem.

