Nigdy wcześniej w Norwegii tak wiele osób nie potrzebowało pomocy żywnościowej jak teraz. Odczuwają głód w swoich ciałach, co zdarza się ponad 735 milionom ludzi na świecie każdego dnia. Niektóre są bardziej dotkliwe niż inne. Obchody Światowego Dnia Żywności, przypadającego 16 października, są ważniejsze niż kiedykolwiek.
Ważnym powodem, dla którego więcej ludzi głoduje, jest wzrost cen żywności – który w Norwegii jest wysoki, ale umiarkowany w porównaniu z krajami rozwijającymi się. Ceny podstawowych produktów, takich jak mąka, ryż, kukurydza i olej spożywczy, wzrosły tam w ostatnich latach ponad dwukrotnie. W rezultacie coraz więcej osób jest narażonych na śmierć głodową. W ubiegłym roku taka sytuacja dotyczyła ponad 258 milionów osób . To o 110 milionów więcej niż w 2019 roku.

Większe zapotrzebowanie – mniej dawców
Ważnymi powodami są pandemia COVID-19, zmiany klimatu, wojna na Ukrainie, a teraz na Bliskim Wschodzie, a także wzrost konfliktów na całym świecie. Efekt domina sprawia, że wszyscy jesteśmy podatni na zagrożenia, jednak najbardziej dotknięci są ci, którzy mają najmniej. Jednocześnie, wraz ze wzrostem ubóstwa i potrzeb humanitarnych, obserwujemy tendencję malejącą wśród ludzi chętnych i zdolnych do niesienia pomocy. W latach 2018–2021 zaledwie pięciu darczyńców udzieliło 47 procent pomocy humanitarnej, a prawie jedna trzecia pomocy pochodziła z samych Stanów Zjednoczonych .
Mniejsza liczba darczyńców, rosnąca luka w finansowaniu oraz oczekiwania na poważne cięcia pomocy w krajach, które tradycyjnie były pomocne i hojne, rysują ponury obraz. Dzięki swojemu zaangażowaniu i doświadczeniu w zakresie współpracy rozwojowej, reagowania na sytuacje humanitarne, pokoju i pojednania, Norwegia znajduje się w wyjątkowej pozycji, która umożliwia jej przejęcie inicjatywy i odwrócenie negatywnego trendu.
Bliższa współpraca z ONZ
Możemy to zrobić między innymi poprzez jeszcze bliższą współpracę ze Światowym Programem Żywnościowym ONZ (WFP), Organizacją Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) oraz Międzynarodowym Funduszem Rozwoju Rolnictwa (IFAD), które już dobrze znamy. Dzięki WFP Norwegia może przyczynić się do bardziej ukierunkowanego emergency response , wydajna logistyka i innowacyjne wykorzystanie technologii w walce z głodem. Przyczyni się to również do większej przewidywalności i elastyczności, dzięki czemu WFP będzie mógł poświęcić więcej czasu na planowanie i zapobieganie katastrofom głodowym wywołanym przez zmianę klimatu.
Współpraca z FAO powinna koncentrować się na długoterminowych strategiach, takich jak rozwój rolnictwa, zrównoważone rybołówstwo i leśnictwo oraz wzmacnianie krajowych zasobów w zakresie bezpieczeństwa żywnościowego i żywieniowego. Dzięki IFAD Norwegia może zintensyfikować działania mające na celu wzmocnienie przygotowania drobnych rolników.
Jednocześnie należy wyraźniej domagać się od głównych podmiotów ONZ, aby wzmocniły lokalne, oddolne organizacje pomocowe i wykorzystały je w swojej pracy. Na dłuższą metę opłaci się to w postaci szybszej, dokładniejszej, tańszej i, co nie mniej ważne, bardziej zrównoważonej reakcji w społeczeństwach, które stają się coraz bardziej autokratyczne. Kolejnym wymogiem musi być lepsza koordynacja działań organizacji ONZ, aby ich role nie nakładały się na siebie lub nie kolidowały ze sobą. Nie możemy sobie na to pozwolić.
Skup się na drobnych rolnikach
W krajach rozwijających się drobni rolnicy odpowiadają za aż 80% produkcji żywności . Oprócz produkcji żywności przyczyniają się także pozytywnie do lokalnej gospodarki. Jednak niestabilne ceny, brak rynków zbytu i coraz bardziej nieprzewidywalne ekstremalne zjawiska pogodowe stwarzają poważne wyzwania. Jeśli globalne ocieplenie przekroczy 1,5 stopnia, istnieje ryzyko, że osiem procent powierzchniowej gleby na świecie stanie się nieproduktywna . Oznacza to, że rolnicy w krajach rozwijających się potrzebują czegoś więcej niż tylko wsparcia finansowego. Potrzebują szkoleń, dostępu do usług prognozowania pogody i innych technologii rolniczych, a także rozwoju infrastruktury.
Zrównoważone rozwiązania
Dysponując bogatym majątkiem, silną dyplomacją i dążeniem do globalnej solidarności, Norwegia ma wszystkie warunki, aby stać się globalnym katalizatorem zmian, który zapewni zrównoważoną produkcję żywności na całym świecie. Nie chodzi tu tylko o wkład finansowy, ale też o dzielenie się wiedzą, budowanie mostów między społeczeństwem obywatelskim, sektorem prywatnym i rządami oraz promowanie innowacyjności w tej dziedzinie.
Norwegia ma przed sobą niepowtarzalną okazję, ale i historyczną odpowiedzialność. Może przyczynić się do stworzenia świata, w którym prawo do żywności będzie realizowane. Musimy wzmocnić globalne partnerstwo na rzecz zrównoważonego rozwoju i globalnego dialogu, a także naszą obecność w czasach, gdy napięcia geopolityczne prowokują izolacjonizm i populistyczne priorytety polityczne.

