Dziewięć powodów, dla których warto walczyć z głodem

Rząd musi skoncentrować norweską pomoc na walce z międzynarodowym kryzysem głodu poprzez wsparcie drobnych rolników na całym świecie i dostosowanie rolnictwa do zmian klimatu. Oto dziewięć dobrych powodów, dla których spodziewamy się takiej inicjatywy w nadchodzącym budżecie państwa.
- Głód i niedożywienie są zdecydowanie największym problemem zdrowotnym na świecie. Według najnowszych danych ONZ w 2021 roku 828 milionów ludzi cierpiało głód. Pandemia, wojna na Ukrainie i ekstremalne warunki pogodowe sprawiły, że w 2022 roku jeszcze więcej ludzi padło ofiarą kryzysu głodowego. Głód pochłania więcej istnień ludzkich i powoduje o wiele większe szkody niż pandemia i wiele chorób razem wziętych. Głód podważa wiele działań na rzecz ochrony zdrowia na świecie, w które Norwegia udziela obecnie największego wsparcia, oprócz edukacji, równości płci, ubóstwa oraz utraty klimatu i zasobów naturalnych. Jeśli nie osiągniemy Celu Zrównoważonego Rozwoju nr 2 dotyczącego wyeliminowania głodu, nie osiągniemy też pozostałych.
- Dzieci, które chodzą do szkoły głodne, uczą się mało lub niczego. Ponad 70 milionów dzieci doświadcza tego każdego dnia. Podważa norweskie i międzynarodowe wysiłki w dziedzinie edukacji. Posiłki w szkole mogą rozwiązać część problemu, jednak wiele dzieci nie chodzi do szkoły, aby pomóc swoim rodzinom w produkcji żywności lub generowaniu dochodu.
- To właśnie ta grupa jest główną grupą docelową norweskiej pomocy. Grupa ta jest najsłabsza, najbardziej dotknięta głodem i niedożywieniem. Kobiety i dziewczęta otrzymują mniejszy udział w żywności i gruntach rolnych niż mężczyźni, a różnice między płciami pogłębiają się. Podważa to wysiłki Norwegii na rzecz równości płci.
- Niezrównoważona produkcja żywności odpowiada za 70% utraty zasobów naturalnych na świecie i 80% wylesiania. Wylesianie jest w dużej mierze spowodowane przez rolnictwo przemysłowe, ale także przez drobnych rolników, którzy chcą zapewnić żywność swoim rodzinom, zwłaszcza w Demokratycznej Republice Konga i Brazylii. Podważa to cel ochrony lasów tropikalnych, w którym Norwegia odgrywa wiodącą rolę.
- Produkcja żywności jest branżą najbardziej narażoną na zmiany klimatu. Coraz częstsze powodzie, susze i burze w ciągu ostatnich dziesięciu lat poważnie ucierpiały infrastruktura i rolnictwo. Tego lata w Europie mieliśmy do czynienia z trzema falami upałów i dotkliwym brakiem deszczu. W Indiach, Chinach i Stanach Zjednoczonych susze i powodzie wyrządziły ogromne szkody w uprawach. Najgorzej jest jednak w Rogu Afryki, gdzie panuje najgorsza susza od 40 lat. Gdy deszcz nie pada, kiedy powinien, ma to poważny wpływ na produkcję żywności. Rolnictwo w krajach rozwijających się musi zatem dostosować się do zmieniającego się klimatu. Norwegia obiecała potroić swoje wysiłki na rzecz adaptacji do zmian klimatu w krajach rozwijających się, ale należy to rozpatrywać w kontekście zwiększonych wysiłków w rolnictwie.
- Zwiększenie inwestycji w rolnictwo na małą skalę jest najskuteczniejszym sposobem walki z ubóstwem i głodem. Drobni rolnicy produkują do 80% całej spożywanej lokalnie żywności. Badania potwierdzają, że musimy podwoić nasze wysiłki na rzecz lokalnego rolnictwa w krajach rozwijających się. Jednakże tylko 2–3% norweskiego budżetu na pomoc rozwojową przeznaczane jest na bezpieczeństwo żywnościowe i rolnictwo, podczas gdy średnia wysokość nakładów pozostałych krajów-darczyńców (OECD) wynosi 7%. Aby rozwiązać obecny kryzys głodu, należy zwiększyć wysiłki do ok. 15% pomocy.
- Głód, którego obecnie jesteśmy świadkami, jest wynikiem kryzysu dystrybucyjnego. Raport Oxfam pokazuje, że duże korporacje odniosły znaczne korzyści z kryzysu żywnościowego i energetycznego, zwiększając swoje przychody o prawie pięć miliardów koron dziennie w ciągu ostatnich dwóch lat. Łącznie odpowiada to kwocie około 4,5 bln koron. Dochody te mogłyby pokryć koszty wszystkich kryzysów humanitarnych na świecie, a także dziesięcioletniego planu mającego na celu wyeliminowanie głodu na świecie. Kraje bogate, w tym Norwegia, mogą finansować walkę ze wzrostem głodu i ubóstwa poprzez wysokie opodatkowanie dochodów z tego źródła.
- Aby zmobilizować środowisko biznesowe, zwłaszcza lokalne, do walki z głodem i ubóstwem, konieczne jest podjęcie większych wysiłków na rzecz zwiększenia zrównoważonej produkcji żywności i bezpieczeństwa żywnościowego. Drobne rolnictwo jest również rodzajem działalności gospodarczej i często stanowi największego pracodawcę w wielu krajach rozwijających się. Ponadto kluczowe jest wzmocnienie małych i średnich przedsiębiorstw, które mogą przyczynić się do lepszego przechowywania, transportu, przetwarzania i dystrybucji produkowanej żywności. Dzisiaj nawet połowa żywności produkowanej przez drobnych rolników, a więc i duże dochody, mogą zostać utracone, ponieważ usługi te nie są dobrze rozwinięte.
- Większy nacisk na walkę z głodem jest zgodny z zaleceniami przeglądu sytuacji przeprowadzonego przez Norweską Służbę Zagraniczną. Badanie pokazuje, że norweska pomoc jest zbyt słabo rozproszona zarówno pod względem geograficznym, jak i tematycznym. Krytykuje organizację norweskiej pomocy humanitarnej za jej rozdrobnienie i nieskuteczność. Pomoc społeczna zbyt często jest wykorzystywana jako środek smarny w polityce zagranicznej, mający na celu promowanie norweskich interesów, zamiast zapewnienia wsparcia najbiedniejszym.
Zarówno Platforma Hurdal, jak i minister rozwoju Anne Beathe Tvinnereim twierdzą, że zwiększenie inwestycji w bezpieczeństwo żywnościowe i rolnictwo w krajach rozwijających się jest najwyższym priorytetem. Prawie rok po wyborach wciąż nie wiemy, na czym będzie polegało takie zobowiązanie. Oczekujemy, że w nowym budżecie państwa Norwegia podejmie działania mające na celu rozwiązanie najważniejszego problemu rozwojowego świata: międzynarodowej pandemii głodu.
(Podpisy podpisali sekretarze generalni Caritas i Funduszu Rozwoju ).
